Moja trzeźwienie

2015-04-03 09.49.45

Myślałem ostatni o tym jak moje życie się zmieniało przez te ostatnie lat. Cholera czas biegnie tak szybko i tak wiele się mienia w moim życiu tak wiele zmienia się tez wokół mnie. Jeszcze tak niedawno chodziłem do szkoły średniej potem na studia. Teraz jestem mężem i ojcem, i choć mój  syn ma jeszcze daleka drogę aby zacząć studia to wiem ze czas biegnie warciutko i niedługo to on zacznie szkole.

Nie załoję tego czasu który jest za mną, pomimo tego ze ze popełniałem błędy i marnotrawiłem go. Te doświadczenia potrzebne były mi do tego aby teraz moc doceniać moje życie i cieszyć się jego pełnią. Moja siła wyższa jest ze mną przez cale moje życie i nawet wtedy kiedy wydawało mi się ze moje życie nie jest nic warte była ze mną i poprzez doświadczanie mnie pomagała mi w osiągnieciu tego co mam teraz.

Lecz aby zrozumieć jaki świat może być piękny potrzebowałem pomocy, pomocy osób które rozumieją problem uzależnienia i oprócz wiedzy na jej temat maja praktykę w trzeźwieniu.

Tak się stało ze w 2006 roku trafiłem na grupę AA, roztrzęsiony, na wielkim kacu. Wszedłem na sale na której siedzieli ludzie i spiker zapytał się mnie w imieniu grupy. Czy pragnę przestać pic?

Co mogłem odpowiedzieć? Jasne ze tak, tylko powiedzcie co mam zrobić, a to zrobię.

Przychodź na spotkania – taka była odpowiedz.

Tak zaczęła się moja droga do trzeźwości, od prostej zasady.

„Przynieś swoja dupę na spotkanie głowa kiedyś za nią dołączy”.

I tak biegną lata a ja nosze te moja dupę na spotkania i moje trzeźwienie daje mi coraz więcej szczęścia.

Teraz po kilku latach trzeźwienia mogę powiedzieć ze grupa AA dala mi nowe życie.

Ale czy aby na pewno to tyko zasługa grup AA, czy inne grupy nie działają? Czy inni mylą się wybierając inna drogę?

Jeśli mam odpowiedzieć na to pytania musze zastanowić się czym są grupy AA, jaka maja filozofie i jak działa program.

Dla mnie na te pytania nie ma prostej odpowiedzi, miedzy innymi dlatego ze każdą grupa jest trochę inna. Każdą tworzą inni ludzie, i to oni nadają jej kształt. To oni są sumieniem grupy, i tak jak to w życiu bywa jednych lubimy a innych niekoniecznie. Nie zmienia to oczywiście faktu ze każdy z uczestników ma do przekazania swoja modrość która zawsze jest wartościowa.

Myślę ze dla mnie najbardziej istotne było odkrycie kroku pierwszego i  to ze nie musze już walczyć z uzależnieniem. Odkrycie ze alkoholizm jest choroba dało mi możliwość podjęcia leczenia. Leczenie moje polega na uczestnictwie w spotkaniach, rozwoju duchowym, fizycznym i emocjonalnym.

Siła Wyższa która jest przy mnie przez cale moje życie skierowała moje kroki do AA, abym poznał czym jest moja choroba. Dala mi możliwość podjęcia leczenia. Lecz to ludzie poprzez obecność na spotkaniach, poprzez swoje doświadczenia pomogli mi znaleźć moja własną drogę.

Moja droga opiera się na głównych założeniach Bila i Boba. Na tym ze abym mógł trzeźwieć powinienem najpierw zaakceptować uzależnienie jako chorobę. Później powinienem postarać się zrozumieć działanie choroby, po to aby przejść do działania, czyli rozwijania swojej trzeźwości. Następnym naturalnym etapem jest odziaływanie, czyli poprzez miedzy innymi, przykład jaki dajemy swoja osoba pomaganie innym w trzeźwieniu.

 

Jestem pewny ze w moim przypadku to AA uratowała moje życie. Ale jestem tez pewny ze istnieją inne grupy które też pomagają trzeźwieć, może trochę inaczej ale jeśli przyjrzymy się bliżej to one wszystkie czerpią z filozofii założycieli AA .

„Żadna grupa, organizacja czy terapia nie ma monopolu na trzeźwienie, i jedynym wyznacznikiem ich  skuteczności jest to czy a nie jak pomagają trzeźwieć ”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *